zarabianie w internecie

Jego przygoda w z copywritingiem trwała już dobry miesiąc. Zaczął się wkręcać. Szło mu coraz lepiej. Jednak cały czas coś nie dawało spokoju. Było mu po prostu mało – nie chciał ograniczać się tylko i wyłącznie do pisania. Kolejny raz komputer. Kolejny raz wyszukiwarka google. I kolejny raz fraza zarabianie w internecie. Po kilku godzinach okazało, się że znalazł. Udało się. Poczuł, że to jest właśnie to. Zajmie się tworzeniem stron internetowych. Podstawy HTML’a zna przecież, Teraz trzeba tylko trochę poczytać i najlepiej zapisać się na jakiś dobry kurs z tego typu twórczości. Przypomniał sobie, że jeden z jego znajomych jest programistą. Bez chwili namysłu chwycił za telefon. Krótka rozmowa i dostał namiary na odpowiedni dla niego kurs. Cena nie należała może do najmniejszych. No cóż – pomyślał. Za wiedzę trzeba płacić, a w siebie inwestować jeżeli cię chce rozwijać. Małe oszczędności, które miał zgromadzone na koncie pozwoliły mu na zapłacenie pierwsze raty kursu. Były jeszcze dwie, ale nie przejmował się tym już. Zaciśnie pasa trochę, będzie wydawał mniej na rozrywki a reszta pojawi się dzięki pisaniu. Bo trochę też już na tym zarabiał.

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!